Najlepsze nurkowania



Safari na łodzi Mariana


Zaczynamy

07/02 polecieliśmy liniami Emirate z krótką przerwą w Dubaju do Male. Po podróży dostaliśmy się od razu na pokład Mariany, przed nami był wymarzony 2-tygodniowy rejs.

Mariana

Mariana to bardzo ładna i duża łódka. Przede wszystkim kabiny są bardzo duże i przestronne. Łazienki są jak na łódkę po prostu ogromne. Nasze życzenie, by mieć kabinę na górnym pokładzie zostało spełnione. Również salon jest bardzo duży, a jednocześnie przytulny. Na Mariana znajdują się 2 pokłady słoneczne z leżakami. Podczas tego safari na łodzi było jedynie 10 osób, każdy z nas miał więc wystarczającą ilość miejsca. W safari brał udział również znany podwodny fotograf- Franco Banfi, co nas bardzo ucieszyło. Podczas wielu wieczorów mieliśmy czas i okazję podziwiać jego wspaniałe zdjęcia, plotkować o naszych doświadczeniach, a przy okazji poznaliśmy kilka sztuczek przydających się przy robieniu zdjęć. Safari prowadził Joerg Aebi, towarzyszyła mu dwójka przewodników- Marc i Rattana. Ekipa była bardzo przyjacielska, zabawna i pomocna, troszczyła się o nasze dobre samopoczucie i atmosferę. Również pozostała część załogi była bardzo miła

Jedzenie

Jedzenie było bardzo smaczne i urozmaicone. Tajka- Rattana, która nam towarzyszyła była odpowiedzialna nie tylko za nurkowanie ale również za masaże. Po prostu super, oddać się masażom podczas zachodu słońca. Jednego wieczoru odbył się grill na opuszczonej wyspie. Załoga wybudowała wspaniałego rekina wielorybiego z piasku, postawiła pochodnie i przygotowała wspaniałe potrawy. Innego wieczoru załoga przygotowała typowy malediwski wieczór z typowymi potrawami, wspaniałymi egzotycznymi kwiatami, piosenkami i tańcami. Jeżeli ktoś chce, może zejść także na wyspę i popływać w turkusowych zatoczkach.

Nurkowanie

A teraz do nurkowania. Wszystkie nurkowania odbywają się z dhoni, typowej malediwskiej łódki. Cały sprzęt, w tym butle, przechowywany jest przez cały czas na dhoni, dlatego na łodzi nie przeszkadza nam hałas kompresorów. Nurkuje się na atolach Południowe Male, Felidhoo, Vattaru, Mulakku i Ari. Wszystkie nurkowania były fantastyczne. Widzieliśmy m.in. polujące rekiny (podczas nurkowania nocnego), wiele mant, żółwi, napoleonów, barakud, orleni, rekinów wielorybich, ale także małe rzeczy- leaf fish, frog fish, ghost pipe fish, wspaniałe miękkie i twarde korale. Ale szczególnie cieszyły nas rekiny wielorybie. Widzieliśmy je wprawdzie jedynie podczas pływania z fajką ale i to było miłe. Jedynym minusem było to, że na najlepszych miejscach nie byliśmy sami. Tak było m.in. na cleaning station, gdzie było tak wiele nurków, że trudno było zrobić dobre zdjęcie bez płetw lub bąbelków powietrza. Jeśli chodzi o korale jest na pewno wiele miejsc w południowo- wschodniej Azji z piękniejszymi koralami, ale i tutaj udało nam się zobaczyć parę ładnych krajobrazów. Prądy bywały dosyć silne. Zdarzało się, że wpadało się w tzw. Pralkę, i zostawało się spłukanym. Bojka jest więc absolutnie obowiązkowa. Ale kiedy już się człowiek do tego przyzwyczaił, stawało się to całkiem zabawne. Manty widzieliśmy nie tylko podczas nurkowania ale jednego wieczoru towarzyszyły nam także przy łódce. Widywaliśmy też delfiny. Intra przeprowadzane były bardzo dobrze i wyczerpująco. Joerg pokazywał nam miejsca i dokładnie wszystko objaśniał. Również jeśli chodzi o pogodę mieliśmy dużo szczęścia. Padało tylko raz, przedostatniego wieczoru i przez jakąś godzinę ostatniego dnia. Czegóż chcieć więcej?

Podsumowanie

Wspaniały rejs, fajna łódka, przyjazna załoga i fantastyczne nurkowania. Nasza rada- opłaca się wybrać na 14-dniowy rejs. Wielkie podziękowania dla Joerga, Rattany, Marca, załogi, oraz dla Schoener Tauchen za zorganizowanie wspaniałej podróży.